Podróże małe i duże- Šerák- Keprnik



  Witajcie! po dłuższej nieobecności. W dzisiejszym wpisie krótka opowieść o tym jak można czerpać przyjemność z obcowania z górami 
Góry które odwiedziliśmy tym razem to góry znajdujące się w paśmie tzw. Hrubego Jesenika  (Wysokiego Jesenika) szczyt przez Nas zdobyty mierzy 1351 m n.p.m, w niektórych źródłach podają też 1350 m n.p.m. ten szczyt to šerák. Wejść na szlak można z miejscowości Ramzova niebieskim szlakiem lub dla lubiących korzystać z atrakcji przejechać odcinek ten można wyciągiem krzesełkowym który daje możliwość zobaczenia gór z zupełnie innej perspektywy. Po drodze spostrzec można jak zmienia się roślinność, klimat i pogoda. Niesamowitą przyjemnością jest zatrzymanie się i poczucie atmosfery i ducha gór (o którym już tyle razy wspominałem). Jest to poczucie jedności człowieka i natury, tak to widzę a wtajemniczeni z pewnością wiedzą o czym mówię. 
To coś dla Tych jak to zwykłem mówić "kozic górskich" czyli ludzi dla których chodzenie po górach to czysta przyjemność :) 


Podążając szlakiem ku uciesze naszego wzroku natrafić można na taki właśnie pomnik. Nie mógł on umknąć soczewce aparatu oraz oczom które łakome były widoków oraz leśnej zieleni. Idąc szlakiem patrzymy pod nogi ponieważ pod nimi wystają nieraz spore kawały skał. Skały te to zazwyczaj skały metamorficznej (gnejsów i amfilbolitów), kto będzie patrzył uważnie ten dostrzeże te połyskujące skały o "zbitej" strukturze. 
Skały są jasną sprawą w górach lecz nie można zapomnieć że idziemy niebieskim szlakiem by dotrzeć do Keprnika a przed oczami śmigają widoki i myśli żeby jeszcze tu wrócić. 





Kiedy docieramy do tabliczki która informuje Nas że właśnie dotarliśmy do kolejnego punktu naszej małej wyprawy w naszych głowach pojawiła się myśl...napawamy się widokiem, odpoczywamy i czas maszerować w stronę Ramzovej gdzie zostawiliśmy nasze auto. Keprnik został wreszcie zdobyty. 1423 m n.p.m + widoki i załoga z jaką przyszło podróżować inspiruje do dalszego podróżowania górskimi szlakami oraz grzbietami gór.


Dodać można a nawet trzeba że każda podróż ma swoje wyjątkowe i niespotykane osobliwości. Tym razem idący i spostrzegawczy dostrzec mogli napis na kamieniu świadczący o wspaniałym poczuciu humoru naszych południowych sąsiadów a także pomysłowości na promocję swojej strony ( #projektujlasku )


Oprócz takich osobliwości napotkać można ślady historii których na szlaku jest dosyć dużo gdzie występuje wypłaszczenie terenu pozwalające postawić takie oto dzieło...


Jak jednogłośnie stwierdziliśmy jest to jeden z wielu słupów granicznych oznaczających granicznych oznaczających granicę Księstwa Biskupów Wrocławskich (Bischöfe von Breslau ). Jak widać podróże to nie tylko widoki, smaki, fotografie i urocze zakamarki a także historia ukryta w szczegółach :) 

Pozdrawiamy  www.globtroters.blogsopot.com








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Podróże małe i duże - Poronin i okolice cz.1

Podróże małe i duże - Poronin, okolice i souveniry cz. 2

Podróże małe i duże - Grodków, Małujowice, Brzeg