Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewelina i Marcin Pinkowscy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewelina i Marcin Pinkowscy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 kwietnia 2019

Trójmorski Wierch- Jodłów- Międzygórze



 Witajcie w drugiej już  części opowieści o naszych małych i dużych podróżach. Chyba nie myśleliście że poprzedni wpis będzie jedynym i ostatnim ? nawet jak tak pomyśleliście to już lecę by was powiadomić że jest zupełnie odwrotnie 
Tym razem pognaliśmy w stronę miejsca jedynego  na skalę Europy dlaczego tak ?  Ponieważ jest jednym z sześciu i jedynym w Polsce miejscem gdzie zbiegają się zlewnie trzech mórz ( Morza Bałtyckiego, Morza Czarnego i Morza  Północnego)  Jak to możliwe ?  Po prostu jak najbardziej tak. 
Aby udać się w stronę Trójmorskiego Wierchu trzeba udać się do miejscowości Jodłów  jeszcze bardziej na południe. Z tego miejsca czerwonym szlakiem zacząć można wędrówkę ku wierzchołkowi z którego roztaczają się tak piękne widoki i.....śnieg. Tak tak śnieg nie powinien być niczym nowym. Przy takiej wędrówce trzeba pamiętać że tu i ówdzie zima zatrzymała się na jeszcze jedną kawę i ciasteczka, szczególnie spodobało jej się w wyższych partiach gór które tak uwielbiamy. Na osłodę trochę zdjęć 


Wędrówka na szczyt trwa parę godzin więc warto się wyposażyć w ciepłe ubrania i trochę prowiantu ponieważ na górze niestety zabrakło schroniska. Wytrawnych piechurów nie powinno to zrazić bo każdy wie jak znakomicie smakuje herbatka lub inne pyszności w takich okolicznościach. 
Do wchodzenia polecam szlak czerwony należy on do bardziej konkretnych oczywiście wedle upodobania. Jeżeli ktoś woli opcję wiecznego włóczykija polecam szlak żółty którym wracamy do punktu wyjścia od tyłu miejscowości. Jest to też opcja dla wytrwałych. Po parogodzinnym marszu można czuć się zmęczonym. I teraz też będą zdjęcia.



Po męczącej ale za to owocującej w różne przemyślenia, spotkania i rozmowy z ludźmi wracamy do Międzygórza które nieco senną atmosferą wita nas ponownie i zaprasza do restauracji niedaleko wodospadów Wilczki w której też rozkoszowaliśmy  się smakami potraw. :)  

Pozdrawiamy 




sobota, 1 września 2018

Podróże małe i duże- Šerák- Keprnik



  Witajcie! po dłuższej nieobecności. W dzisiejszym wpisie krótka opowieść o tym jak można czerpać przyjemność z obcowania z górami 
Góry które odwiedziliśmy tym razem to góry znajdujące się w paśmie tzw. Hrubego Jesenika  (Wysokiego Jesenika) szczyt przez Nas zdobyty mierzy 1351 m n.p.m, w niektórych źródłach podają też 1350 m n.p.m. ten szczyt to šerák. Wejść na szlak można z miejscowości Ramzova niebieskim szlakiem lub dla lubiących korzystać z atrakcji przejechać odcinek ten można wyciągiem krzesełkowym który daje możliwość zobaczenia gór z zupełnie innej perspektywy. Po drodze spostrzec można jak zmienia się roślinność, klimat i pogoda. Niesamowitą przyjemnością jest zatrzymanie się i poczucie atmosfery i ducha gór (o którym już tyle razy wspominałem). Jest to poczucie jedności człowieka i natury, tak to widzę a wtajemniczeni z pewnością wiedzą o czym mówię. 
To coś dla Tych jak to zwykłem mówić "kozic górskich" czyli ludzi dla których chodzenie po górach to czysta przyjemność :) 


Podążając szlakiem ku uciesze naszego wzroku natrafić można na taki właśnie pomnik. Nie mógł on umknąć soczewce aparatu oraz oczom które łakome były widoków oraz leśnej zieleni. Idąc szlakiem patrzymy pod nogi ponieważ pod nimi wystają nieraz spore kawały skał. Skały te to zazwyczaj skały metamorficznej (gnejsów i amfilbolitów), kto będzie patrzył uważnie ten dostrzeże te połyskujące skały o "zbitej" strukturze. 
Skały są jasną sprawą w górach lecz nie można zapomnieć że idziemy niebieskim szlakiem by dotrzeć do Keprnika a przed oczami śmigają widoki i myśli żeby jeszcze tu wrócić. 





Kiedy docieramy do tabliczki która informuje Nas że właśnie dotarliśmy do kolejnego punktu naszej małej wyprawy w naszych głowach pojawiła się myśl...napawamy się widokiem, odpoczywamy i czas maszerować w stronę Ramzovej gdzie zostawiliśmy nasze auto. Keprnik został wreszcie zdobyty. 1423 m n.p.m + widoki i załoga z jaką przyszło podróżować inspiruje do dalszego podróżowania górskimi szlakami oraz grzbietami gór.


Dodać można a nawet trzeba że każda podróż ma swoje wyjątkowe i niespotykane osobliwości. Tym razem idący i spostrzegawczy dostrzec mogli napis na kamieniu świadczący o wspaniałym poczuciu humoru naszych południowych sąsiadów a także pomysłowości na promocję swojej strony ( #projektujlasku )


Oprócz takich osobliwości napotkać można ślady historii których na szlaku jest dosyć dużo gdzie występuje wypłaszczenie terenu pozwalające postawić takie oto dzieło...


Jak jednogłośnie stwierdziliśmy jest to jeden z wielu słupów granicznych oznaczających granicznych oznaczających granicę Księstwa Biskupów Wrocławskich (Bischöfe von Breslau ). Jak widać podróże to nie tylko widoki, smaki, fotografie i urocze zakamarki a także historia ukryta w szczegółach :) 

Pozdrawiamy  www.globtroters.blogsopot.com








sobota, 2 czerwca 2018

Podróże małe i duże......mają swoje Logo



Witam Was bardzo serdecznie:) dzisiaj krótko i na temat. Otóż chciałbym Wam uroczyście ogłosić iż blog którego prowadzę już prawie 9 lat zyskuje swój znak rozpoznawczy. Wczoraj logo istniało jedynie w naszych umysłach dzisiaj jest autentycznym znakiem po którym będzie można Nas rozpoznać. 
Kochamy podróże, kochamy fotografię, smaki i zapachy spotkane podczas podróży a i wszystko co z tą podróżą się wiąże(także napotkanych ludzi, dzięki którym napotkany w podróży świat jest przyjazny). Czasem może to być brak klimatyzacji w aucie czy "złapana guma", podróż autostopem czy deszcz w połowie szlaku na upatrzony szczyt. To wszystko daje wspomnienia które potrafią napędzić do tego że podróż staje się ciągłym rytmem naszego życia i  sposobem na nie. Jednocześnie ze związanymi z tym emocjami powoduje że chcemy więcej :) 

Pozdrawiamy

wtorek, 8 maja 2018

globtroters.blogspot.com w Radio Opole...o podróżach małych i dużych



Witam Was bardzo serdecznie, dzisiaj chciałbym opowiedzieć trochę o tym jak Globtrotersi  dotarli do Radia Opole.............
Wszystko zaczęło się wtedy kiedy nasze stopy stanęły w progach i staliśmy się gośćmi  Pani Doroty Kłonowskiej. A wszystko to za sprawą naszego znajomego który wspomniał że zna młodych zapaleńców podróżowania( już nie takich młodych:P ), którzy lubią podróże, fotografie,koty, poznawanie miejscowej kuchni, zwyczajów, muzykę regionu w którym się znajdują, architekturę, historię itd. Jadąc w stronę historycznego miasta Praga  zawiązała się współpraca między blogiem www.swiat-gor.pl  i blogiem który aktualnie czytacie czyli  globtroters.blogspot.com . Kilka tygodni później odzywa się telefon z bardzo miłym głosem w słuchawce. Pani Dorota to przemiły człowiek który prowadzi audycje o pograniczu  Polsko - Czeskim i ludziach którzy swą pasją zarażają innych by aktywnie spędzać czas i odkrywać okolicę. W przemiłej atmosferze minęła godzina jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Z resztą sami posłuchajcie....



  

http://radio.opole.pl/378,44&idpi=465&idxi=235472&si=1



Pozdrawiamy Serdecznie :)   www.globtroters.blogspot.com

Co warto przeczytać...

Zlatokopecký skanzen obok miasta Zlaté Hory

 Skansen „Zlatorudné mlýny“ (Czechy, blisko granicy z Polską) położony jet między miejscowościami Zlaté Hory i Ondřejovice. Przy nim znajduj...